menu

Gotuj, by lepiej żyć

Nie ma prostszego sposobu na poprawienie standardów swojego życia niż nauka gotowania.

 

Moja mama często powtarza, że najłatwiej zmienić jakość życia, ucząc się gotować. W pełni się z tym zgadzam, co więcej sądzę, że umiejętność gotowania przydaje się dziś nie mniej niż prawo jazdy, znajomość języków obcych czy zdolność obsługi komputera. W przeciwieństwie do powyższych umiejętności, choćby podstaw gotowania nauczyć się może każdy.

 

Trzy powody, dla których warto znać podstawy gotowania

 

Moim zdaniem, istnieją trzy podstawowe powody, dla których warto przyswoić sobie choćby podstawy gotowania. Po pierwsze, dlatego, że żyjemy w czasach, w których gotowanie stało się zwyczajnie modne. Trudno dziś otworzyć lodówkę i nie natknąć się na któregoś z kulinarnych celebrytów. Po drugie, dlatego, że gotowanie daje Ci pełną kontrolę nad tym co jesz. Wybierając samodzielnie produkty masz pewność, że nie jesz bułek z dodatkiem komponentów do karimaty, ani kiełbasy, w której jest tyle wody, że można ją spokojnie przepuścić przez sokowirówkę. Po trzecie, gotowanie daje po prostu poczucie wolności.

 

Gotowanie czyli więcej wolności

 

Nawet jeżeli stać cię na codzienne wizyty w najdroższych restauracjach, nie umiejąc gotować i tak jesteś skazany na łaskę tego, kto przygotuje dla ciebie posiłek. Przecież większość z nas nie może pozwolić sobie na komfort codziennego stołowania się w takich miejscach. Jeśli więc codzienne jadanie posiłków na mieście przekracza twoje możliwości finansowe, a idea zamieszkania w restauracji by mieć co jeść zwyczajnie do ciebie nie trafia, możesz zwyczajnie zwiększyć ilość swojej wolności, ucząc się choćby podstaw gotowania.

 

Ekonomicznie, zdrowo i smacznie

 

Ci z Was, którzy śledzą bieżące wydarzenia na moim facebookowym profilu być może zaobserwowali, że ostatnio sporo czasu zajmują mi działania związane z Fundacją Kuroniówka. W trakcie trwających nadal poszukiwań odpowiedniego lokalu do naszej działalności zrodził się pomysł organizacji bezpłatnych szkoleń kulinarnych dla tych, którzy najbardziej potrzebują takich umiejętności  – m.in. dla samotnych matek, dzieci z domów dziecka, osób korzystających z pomocy organizacji pozarządowych takich jak: Monar czy Stowarzyszenie Otwarte Drzwi. Idea takich jedno lub dwudniowych kursów wyraża się właściwie w ich nazwie – Szkolenia z ekonomicznego, zdrowego i smacznego gotowania. To właśnie podczas tychże szkoleń po raz pierwszy tak wyraĹşnie zaobserwowałem jak wiele w codziennym życiu może zmienić zwykła umiejętność gotowania.

 

Kuroniówka i system 2+1

 

Głównym celem fundacji Kuroniówka jest stworzenie nowoczesnej stołówki, otwartej dla wszystkich. Każde dwa sprzedane obiady finansują  trzeci, dla osoby, której na to nie stać – niezamożnego emeryta, ubogiej osoby niepełnosprawnej, a nawet żyjącego skromnie studenta. Tą samą ideę realizujemy w ramach cateringu 2+1. Dwa sprzedane zestawy obiadowe to jeden ufundowany posiłek. Więcej o działaniach fundacji możecie znaleĹşć na naszym facebookowym profilu

 

 

Nauka od postaw
 
 

Na kursy Kuroniówki przychodzą osoby o bardzo różnym poziomie umiejętności kulinarnych. Niektórzy  z gotowaniem mieli już styczność, inni nóż kuchenny trzymają w ręce po raz pierwszy w życiu. Zdarza się, że samotna mama kilkorga dzieci nie potrafi ugotować nawet bulionu na zupę. W świetlicy środowiskowej poznaliśmy historię na temat dziewczyny, która wstydziła się jeść w towarzystwie innych, bo nie umiała nawet korzystać ze sztućców. Niewiele lepiej wygląda sytuacja wychowanków domów dziecka. Podczas jednego ze spotkań w takim ośrodku pani dyrektor zwróciła nam uwagę, że mimo, iż placówki mają kuchnie, to ich podopieczni z nich nie korzystają. Nie uczą się gotować, bo przede wszystkim nie mają od kogo. W efekcie, zdarza się, że nie potrafią zrobić sobie nawet kanapek. Wchodząc w dorosłe życie skazani są na żywienie się w barach.

 

 

Szkolenia ze stymulacji wyobraĹşni

 

Krótszą nieco nazwę dla naszego cyklu szkoleń wymyśliła moja znajoma, nazywając je po prostu szkoleniem „gotowania z czego się da” – większość produktów, z których korzystamy każdy ma pod ręką – od włoszczyzny, mąki i jajek po serek topiony czy pietruszkę. Zresztą, to nie brak produktów, a umiejętne połączenie ich w całość stanowi największe wyzwanie. Szkolenie ma na celu stymulować wyobraĹşnie, tak by ludzie, którzy na co dzień stołuj się w barach i restauracjach fastfood mogli pozwolić sobie na przygotowanie zdrowego, a nierzadko wykwintnego posiłku za kilka złotych od porcji.

 

Dania za kilka złotych

 

Zastanawiacie się co można ugotować mając czteroosobową rodzinę i kilkanaście złotych w portfelu? Tosty francuskie z sosem kawowym i karmelizowanym bananem, zupę z serka topionego na włoską modłę, polskie pesto z pietruszki i orzechów laskowych, wegetariańskie i wegańskie dania z tofu, ryby z szpinakowo serowym farszem, pieczone kurczaki, a nawet wieprzowe roladki. Zdrowo, prosto, smacznie i przede wszystkim, tanio. Przeważnie, koszt dań mieści się w założonym przez nas budżecie 15 złotych za 4 gotowe porcje. Oczywiście, szkolenia te to nie tylko liczenie kosztów i nauka łączenia składników w gotowe dania.

 

Nie marnujemy jedzenia

 

Wiele osób nie zdaje sobie sprawy, że mnóstwo produktów można mrozić, unikając w ten sposób marnotrawienia żywności. Do mrożenia nadają się nie tylko warzywa, ale nawet nabiał. Aby uniknąć wyrzucania jedzenia, możemy też w prosty sposób zamienić jedne potrawy na inne. Na szkoleniach uczę chociażby, że ze zwykłej pomidorówki łatwo można zrobić na przykład zupę gulaszową.

 

 

Mamy nakręcone na gotowanie

 

Gotowanie, szczególnie w większym gronie, może być także świetną rozrywką. Opiekunka z domu samotnej matki , z którą rozmawialiśmy po skończonym szkoleniu stwierdziła, że nigdy nie widziała dziewczyn „tak nakręconych” – powodem tego ożywienia nie był bynajmniej mój niezaprzeczalny seksapil. Dla młodych mam, nierzadko przecież w trudnej życiowej sytuacji, takie szkolenie to także odskocznia od codziennych problemów, oraz, pomijając wymiar praktyczny tego kursu, sporo dobrej zabawy, grupowej wymiany doświadczeń, kulinarnych eksperymentów.

Po szkoleniu dziewczyny odnajdywały mój profil na Facebooku, chwaliły się zdjęciami swoich potraw, pytały, kiedy znowu wpadniemy. Wiadomości tych jest już tyle, że zaczynam obawiać się iż któregoś dnia moja narzeczona zablokuje mój Facebook.

 

 
 
 

Prosty krok w lepsze życie

 

Naszych kursantów często dzieli niemal wszystko – wiek, płeć, życiowe doświadczenia, poziom kulinarnych umiejętności. Niektórzy zaczynając kurs mają jeszcze kłopoty z pokrojeniem cebuli, inni czują się pewnie przygotowując kurczaka czy trybując rybę. Wszystkich ich łączy chęć nauczenia się gotowania i często ogromna kulinarna wyobraĹşnia. Na przykładzie osób, z którymi spotykamy się na szkoleniach Kuroniówki widać, że często brak czasu czy pieniędzy jest tylko wymówką do tego, by nie nauczyć się gotować. W końcu jedyna różnica między nimi, a mną czy wami, jest taka, że ich do gotowania trzeba trochę namówić. A to przecież najprostsza droga do większej swobody i lepszego życia. Wierzę, że ten prosty krok może zrobić każdy, niezależnie od wieku, zdolności czy dochodu – do czego także i was, czytelnicy, gorąco zachęcam.

 

Wszystkiego smacznego!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. akceptuję