menu
fot. Mariusz Izdebski

Sposób przyrządzania:

poziom skomplikowania:

Poziom skomplikowania Poziom skomplikowania Poziom skomplikowania Poziom skomplikowania Poziom skomplikowania

Mieszamy mąkę z proszkiem do pieczenia i solą, dodajemy śmietanę, żółtka, spirytus i ciasto wyrabiamy. Źeby ciasto było dobre należy je wyrabiać dość intensywnie, dlatego ciasto na faworki rozciągamy, bijemy, męczymy około 1 godziny, po to by „nabrało powietrza”. Po dokładnym wyrobieniu dzielimy je na części i cieniuteńko wałkujemy – im cieniej tym lepiej. Staramy się na stolnicę nie podsypywać mąki. Kroimy na paski szerokości kilku centymetrów i długości kilkunastu centymetrów. W środku każdego paska robimy nacięcie, przez które przewlekamy jeden koniec faworka. W garnku rozgrzewamy ok. 500 g smalcu. Sprawdzamy, czy jest dobrze rozgrzany w ten sposób, że wrzucamy do niego kawałek ciasta. Jeżeli szybko wypłynął na powierzchnię, to można się zabrać do smażenia faworków. Faworki wrzucamy na rozgrzany tłuszcz partiami, nie za dużo i w trakcie smażenia obracamy je na drugą stronę, żeby zarumieniły się z obu stron. Wyjmujemy je na duże sito albo bibułę, a gdy obciekną z tłuszczu posypujemy cukrem pudrem

ocena:

Faworki z przepisu Macieja Kuronia

składniki

  • 200 g mąki
  • 3 żółtka
  • 3– 4 łyżki śmietany
  • 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 łyżka spirytusu
  • 500 g smalcu
  • szczypta soli

Sposób przyrządzania:

poziom skomplikowania:

Poziom skomplikowania Poziom skomplikowania Poziom skomplikowania Poziom skomplikowania Poziom skomplikowania

Mieszamy mąkę z proszkiem do pieczenia i solą, dodajemy śmietanę, żółtka, spirytus i ciasto wyrabiamy. Źeby ciasto było dobre należy je wyrabiać dość intensywnie, dlatego ciasto na faworki rozciągamy, bijemy, męczymy około 1 godziny, po to by „nabrało powietrza”. Po dokładnym wyrobieniu dzielimy je na części i cieniuteńko wałkujemy – im cieniej tym lepiej. Staramy się na stolnicę nie podsypywać mąki. Kroimy na paski szerokości kilku centymetrów i długości kilkunastu centymetrów. W środku każdego paska robimy nacięcie, przez które przewlekamy jeden koniec faworka. W garnku rozgrzewamy ok. 500 g smalcu. Sprawdzamy, czy jest dobrze rozgrzany w ten sposób, że wrzucamy do niego kawałek ciasta. Jeżeli szybko wypłynął na powierzchnię, to można się zabrać do smażenia faworków. Faworki wrzucamy na rozgrzany tłuszcz partiami, nie za dużo i w trakcie smażenia obracamy je na drugą stronę, żeby zarumieniły się z obu stron. Wyjmujemy je na duże sito albo bibułę, a gdy obciekną z tłuszczu posypujemy cukrem pudrem

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. akceptuję