menu

Idziemy na zakupy

Co i dlaczego warto kupić na targu, nie tylko tym Śniadaniowym

 

Uwielbiam targi z jedzeniem, kolorowe bazary pełne przypraw i aromatycznych produktów. Dlatego, niezwykle ucieszyło mnie otwarcie Targu Śniadaniowego, niemal tuż pod moim nosem, bo na warszawskim Źoliborzu, przy ul Wojska Polskiego. Przy okazji rozmowy z pomysłodawcą targu, Krzysztofem Cybruchem, postanowiłem napisać kilka słów o tym, co i dlaczego warto kupić w takich miejscach, nie tylko w Warszawie.

 

Pionierzy dobrego smaku

 

Targ Śniadaniowy odbywa się regularnie w każdą sobotę, a z tygodnia na tydzień odwiedzających przybywa. Jak na razie, to pierwsza tego rodzaju inicjatywa w Polsce. Założeniem Krzysztofa Cybrucha – pomysłodawcy targu, było stworzenia miejsca, gdzie mieszkańcy Warszawy mogliby nie tylko kupić kilka potrzebnych im produktów, ale też zjeść lekkie śniadanie, pobyć z rodziną na świeżym powietrzu, a nawet bezkarnie urządzić sobie piknik na trawie. Pomysł był prosty – ożywić Źoliborz, dzielnicę, w której brakowało miejsca spotkań, miejsca gdzie można przyjść i poczuć się swobodnie, nie zależnie od tego, czy przychodzisz z małym dzieckiem, grupą przyjaciół, czy narzeczoną. Targ Śniadaniowy stał się tak popularny, że wkrótce trzeba było przedłużyć jego funkcjonowanie do godzin popołudniowych.

 

targ-2

 

Dlaczego warto postać w kolejce

 

Zapytacie co takiego interesującego jest w przeciskaniu się między kolejkami pośród kolorowych straganów? Przede wszystkim, warci odwiedzenia wystawcy i ich podejściem do klienta. Na stoisku z serami Kaszubska Koza byłem świadkiem takiego dialogu:

ˇ         

   – Klientka: A co, jeśli nie będzie mi smakować?
   – Sprzedawca: To pani do mnie zadzwoni. Przyjadę i oddam pani pieniądze.

 

Konia z rzędem temu, kto usłyszy coś takiego w hipermarkecie. Na żoliborskim targu sprzedawcy biorą odpowiedzialność za jakość swoich produktów, bo zadowolony klient to zawsze najlepsza reklama. A klientów nie brakuje. By dostać się do najpopularniejszych stoisk będziemy musieli chwilę postać w kolejce, ale wierzcie mi – warto. Wielu z tych regionalnych produktów nie kupicie nigdzie indziej.

 

Co kupić?

 

Na targu dobrze zaopatrzyć się w produkty, których nie znacie lub których nie przyrządzilibyście sami w domu. Mnie szczególnie zainteresował wybór egzotycznych chutney€™i (np. z czerwonej cebuli), pesto ze szpinaku i jarmużu, wegański (100% rośliny) smalec i duży wybór fenomenalnych serów czy świeżego pieczywa. Zresztą, wybór produktów nie ogranicza się tylko do jedzenia. Na targu spróbować można na przykład wyśmienitej lemoniady o przeróżnych, często dziwacznych smakach, jak ta z dodatkiem głogu czy pokrzywy. Miejsca takie jak Targ Śniadaniowy to często mekka wegan i wegetarian oraz osób o specyficznych dietach (bezglutenowej chociażby). Choć, jak zapewnia Krzysztof, jego targ nie jest punktem spotkań tylko dla bio-eko-slowfood-wege hipsterów,to także i oni znajdą tu coś dla siebie.

 

 targ-3
 
 
Warto pytać
 

Jeśli macie problem ze znalezieniem konkretnych produktów w sklepach tradycyjnych, zapytajcie o nie na targu. Jeśli nawet nie uda wam się czegoś kupić, warto zapytać, czy ktoś z handlujących nie sprowadza danego produktu.

 

 

Bez próbowania się nie obejdzie

 

Znacie to uczucie, kiedy w supermarkecie organizowany jest poczęstunek, ale nie chcecie niczego próbować, by nie wyjść na sknerę, który przyszedł najeść się za darmo i nic nie kupi? Na targach, jak choćby na tym Śniadaniowym jest zupełnie inaczej. Czasem, bez próbowania się nie obejdzie. Powiedzmy to sobie szczerze – kto nie chciałby spróbować sera „Pijana koza”? Inne nazwy, choć nie zawsze zachęcające (np. „kozidymek” – choć, to zupełnie nie to, o czym myślicie) zawsze odsyłają do smakowitych produktów i składników.

targ-5


Prosto z Włoch, ale pod Warszawą
 

Na targu takim jak ten Źoliborski, jakość kontrolują często sami klienci, zgłaszając swoje uwagi organizatorom. Jeśli jednak kiedykolwiek będziecie mieli wątpliwość czy Mozzarella, którą kupujecie naprawdę pochodzi z Italii, a nie z Włoch pod Warszawą, zapytajcie sprzedawcę. Wystawca powinien móc rozwiać wasze wątpliwości. Dobry sprzedawca bez problemu opowie wam o swoim produkcie. Czasem, z rozpędu streści wam też całe swoje życie.

 

Uczciwość przede wszystkim

 

Jest jedna rzecz, która na żoliborskim targu podoba mi się szczególnie. Stoiska nie mają zakrytych zapleczy, na których nieuczciwi sprzedawcy dokonywaliby cudownego przeistoczenia cukru w miód, czy wołowiny w dziczyznę. Nie twierdzę, że w innych miejscach w tych malutkich namiotach zawsze odbywa się jakąś quasi przestępcza działalność, ale o przypadkach fałszowania żywności słyszał chyba każdy. Dlatego taka transparentność Targu Śniadaniowego cieszy mnie jako klienta. Kupując na targowiskach, zwróćcie też uwagę na ceny – na dobrym targu sprzedawca nie podaje cen z sufitu, kierując się wielkością portfela klienta. Ceny wyeksponowane są w widocznym miejscu.

 

Idź za tłumem

 

Poradniki na temat kupowania mięsa jak mantrę powtarzają, żeby kupować tylko ładne różowe fragmenty, ślicznie pachnących filecików, roladek, udek. Moja rada jest nieco inna – przede wszystkim, warto zacząć od odwiedzenia stoisk, gdzie ustawia się duża kolejka. To często najlepsza gwarancja jakości i dobrego smaku. Na nic się nie zda różowiutki udziec, jeśli będzie on zwyczajnie żylasty i niesmaczny.

targ-4

 

Tu nie robią marchewkom manicure€™u

 

W miejscach takich Targ Śniadaniowy nie szukajcie warzyw rosnących „od linijki” – prostych jak wzorzec metra z Sevres, błyszczących jak łysina Grzegorza Lato. Pietruszki w dyskontach czy sklepach wielkopowierzchniowych są myte, regularnie skraplane wodą, odpowiednio eksponowane pod światłem, a specjaliści od manicure€™u marchewek dbają by warzywa przez cały czas wyglądały jak dopiero co zebrane. Nie sugerujcie się kształtem warzyw, a ich zapachem, smakiem i pochodzeniem. Jeśli wystawca posiada certyfikat ekologiczny, w większości przypadków będzie chciał się nim pochwalić na swoim stoisku.

 

Gdzie kupować?

 

Prawie każde większe miasto w Polsce czy zagranicą ma przynajmniej jeden warty odwiedzenia targ spożywczy. Warto poszukać ich na przykład w Barcelonie czy Paryżu. W Polsce, targ taki jak ten Śniadaniowy można znaleźć, póki co, tylko na warszawskim Źoliborzu. Jeśli mieszkacie w Warszawie, gorąco polecam wam odwiedzić Targ Śniadaniowy przy Wojska Polskiego 1A.  Krzysztof zdradził mi, że planuje ekspansję dobrych, regionalnych produktów także na inne miasta Polski. Plan jest dość ambitny, ale sądząc po frekwencji jaką obserwowałem w sobotę przy -12 stopniach, jestem pewien, że mu się uda.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. akceptuję