menu

Przepisy na dania z kociołka

Dania kociołkowe to w naszej rodzinie sposób na udaną imprezę na świeżym powietrzu. W tym roku na długi weekend zamiast grilla wybrałem kociołek i kilka „jednogarnkowych” potraw, które wy też możecie z łatwością wykonać sami.

 

Zupa z jesiotra z krewetkami

 

To moja wariacja na temat węgierskiej zupy Halaszle. Zamiast tradycyjnie w niej występującego karpia dodałem jesiotra, którego większą część wędziłem dzień wcześniej. W przepisie zrezygnowałem także ze smalcu, na którym przeważnie przygotowuje się tę zupę, na rzecz nieco zdrowszej oliwy. Na koniec do zupy trafiły także raczej w Halaszle nie spotykane krewetki i skórka cytrynowa, które dodały wykwintnego charakteru temu daniu. To idealne propozycja na pożywny letni obiad, jak i rozgrzewającą zimową zupę. Tu znajdziesz przepis >>>

kociolek-3

Afrykański gulasz Boerów

 

Boerowie (lub Burowie) to potomkowie europejskich kalwinistów, luteranów i hugenotów którzy w XVII i XVIII zasiedli tereny obecnej Afryki północnej. Wspominam o nich, ponieważ tradycyjny kociołek Burów podarował nam przed laty ksiądz Marian Midura, misjonarz, którzy wiele lat spędził między innymi właśnie w tym regionie świata. Dokładną historię tego kociołka możecie poznać klikając tutaj (link).
Gulasz Burów to solidna porcja jagnięciny z ziemniakami o delikatnie słodkim morelowym aromacie i smaku, uzupełniona pikantnymi nutami harrisy (pasty paprykowej) z wyraźnym dodatkiem aromatycznego curry, który nadaje całości dodatkowej głębi. Bogactwo smaku gulasz najpełniej oddaje na drugi dzień, gdy wszystkie aromaty przegryzą się ze sobą. Tu znajdziesz przepis >>>

 

Kurczak po katalońsku

 

Tani, prosty w wykonaniu i niezwykle smaczny klasyk kuchni katalońskiej. Użyłem piersi z kurczaka by skrócić czas przygotowywania całości i nieco uprościć tą potrawę. Dodany do niej ryż wchłonie soki i tłuszcz wytopiony z mięsa, bulion i pomidory zatrzymując w sobie całą niesamowitą mieszankę smaków. Tu znajdziesz przepis >>>

kociolek-2

Źeberka w pomidorach po azjatycku

 

Danie, którego nauczył mnie mój tato. Jest niezbyt skomplikowane, choć trochę czasochłonne. Jeśli do tej pory przygotowywaliście żeberka tylko na sposób tradycyjny z cebulką, to jest to zdecydowanie propozycja dla was. Uwaga – to danie dla osób, które nie boją się trochę pobrudzić podczas jedzenia. No i, oczywiście dla tych, którzy lubią oblizywać palce po skończonym posiłku – uwierzcie na słowo, że trudno się powtrzymać.  Tu znajdziesz przepis >>>

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. akceptuję