menu

Sposób przyrządzania:

poziom skomplikowania:

Poziom skomplikowania Poziom skomplikowania Poziom skomplikowania Poziom skomplikowania Poziom skomplikowania

W zasadzie podany tutaj przez mnie przepis nie jest niczym innym, jak przepisem na lane kluski, ale chciałbym żeby kluski, zarówno lane, jak i francuskie, czy kładzione uzyskały rangę nie tylko dodatku do zup, ale również odrębnych dań na podwieczorek lub obiad. W końcu nie na darmo próbowałem udowodnić w CIA, że kluski nie są tylko włoską specjalnością. Wracajmy jednak do naszych lanych. Otóż mieszamy ze sobą mąkę, 3 całe jaja, 3 białka, 3 łyżki oliwy i przyprawy. Możemy to zrobić z użyciem trzepaczki lub miksera. Gotujemy wodę, solimy. Najlepiej przeprowadzić próbę i spróbować ugotować jedną małą kluseczkę, żeby przekonać się, czy ciasto nie jest za rzadkie lub za gęste. Jeśli jest za rzadkie dodajemy trochę mąki, jeśli za gęste, dodajemy jajo, samo żółtko, nigdy wodę!, gdyż kluseczki rozpadną się podczas gotowania. Gdy uznamy, że ciasto jest dobre wlewamy je  cienkim strumieniem do wrzątku. Niektórzy pomagają sobie w ten sposób, że wlewają całe ciasto do durszlaka o sporych dziurkach, postawionego na garnku i mieszając łyżką przecierają ciasto do wrzącej wody. Wszystko zależy od naszych preferencji gabarytowych, czy wolimy mniejsze, czy większe kluseczki. Lane kluski są gotowe zaraz po zagotowaniu. Wtedy odcedzamy je i przelewamy zimną wodą. Przed podaniem smażymy na złoty kolor na maśle lub oleju. Posypujemy drobno tartym oscypkiem lub pietruszką.

ocena:

Kluseczki żółte

składniki

  • 300 g mąki (niepełne 2 szklanki)
  • 6 jajek
  • tarty oscypek
  • szczypta curry, imbiru, kurkumy lub gałki muszkatołowej
  • natka pietruszki
  • 3 łyżki oliwy
  • 30 ml oleju lub masła
  • sól

Sposób przyrządzania:

poziom skomplikowania:

Poziom skomplikowania Poziom skomplikowania Poziom skomplikowania Poziom skomplikowania Poziom skomplikowania

W zasadzie podany tutaj przez mnie przepis nie jest niczym innym, jak przepisem na lane kluski, ale chciałbym żeby kluski, zarówno lane, jak i francuskie, czy kładzione uzyskały rangę nie tylko dodatku do zup, ale również odrębnych dań na podwieczorek lub obiad. W końcu nie na darmo próbowałem udowodnić w CIA, że kluski nie są tylko włoską specjalnością. Wracajmy jednak do naszych lanych. Otóż mieszamy ze sobą mąkę, 3 całe jaja, 3 białka, 3 łyżki oliwy i przyprawy. Możemy to zrobić z użyciem trzepaczki lub miksera. Gotujemy wodę, solimy. Najlepiej przeprowadzić próbę i spróbować ugotować jedną małą kluseczkę, żeby przekonać się, czy ciasto nie jest za rzadkie lub za gęste. Jeśli jest za rzadkie dodajemy trochę mąki, jeśli za gęste, dodajemy jajo, samo żółtko, nigdy wodę!, gdyż kluseczki rozpadną się podczas gotowania. Gdy uznamy, że ciasto jest dobre wlewamy je  cienkim strumieniem do wrzątku. Niektórzy pomagają sobie w ten sposób, że wlewają całe ciasto do durszlaka o sporych dziurkach, postawionego na garnku i mieszając łyżką przecierają ciasto do wrzącej wody. Wszystko zależy od naszych preferencji gabarytowych, czy wolimy mniejsze, czy większe kluseczki. Lane kluski są gotowe zaraz po zagotowaniu. Wtedy odcedzamy je i przelewamy zimną wodą. Przed podaniem smażymy na złoty kolor na maśle lub oleju. Posypujemy drobno tartym oscypkiem lub pietruszką.

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. akceptuję