menu

Słodkie tarty

 

Postanowiłam napisać pierwszy wpis w moim życiu. 😉 Presje trochę wywarł ma mnie mój mąż, który w swoich mediach społecznościowych chwali się moimi wypiekami. Bardzo mi miło, że jest takie zainteresowanie nimi. Na instagramie pytacie gdzie można je znaleźć, więc mam pomysł. Wszystkie moje słodkie tarty dodam tutaj, aby każdy kto jeszcze nie ogarnia naszej strony w tym miejscu mógł je bez problemu odszukać.

 

Przepis na spód do tych wszystkich tart jest zawsze taki sam, pyszny i idealny.

 

Ciasto (spód tarty)

  • 120 g zimnego masła
  • 220 g mąki pszennej
  • 40 g cukru pudru
  • szczypta soli
  • 1 łyżka kwaśnej śmietany
  • 1 żółtko

 

Ciasto (spód tarty):

Zimne masło pokrój w kostkę i dodaj przesianą mąkę, cukier, sól, śmietanę i żółtko. Wszystko ze sobą połącz i wyrabiaj, aż powstanie zwarta kulka. Zawiń w folię spożywczą, schłódź w lodówce przez 2 godziny. Następnie ciasto równomiernie rozłóż na formie do tarty. Ja ciasto rozprowadzam palcami zostawiając trochę więcej masy na brzegu formy, zapobiega to zsuwaniu się ciasta z brzegów podczas pieczenia. Przed pieczeniem po nakłuwaj powierzchnie widelcem. Piecz 15 minut w 180 °C.

 

Tarty są bardzo fajne i mają ogromne możliwości modyfikacji. Na upieczony spód możemy ułożyć przeróżne kremy, owoce, konfitury i inne nadzienia. Stworzyłam dla Was proste i smaczne przepisy na kremy. Tak aby tarty były szybkim deserem. W zależności od kremu zmieniają się również dodatki. Często używam świeżych owoców, orzechów, a czasem robię po prostu kremową polewę. Spróbujcie, i napiszcie czy Wam smakują 🙂

 

 

Cały przepis —->>Tarta cytrynowa z polewą

 

 

Cały przepis —->> Tarta czekoladowa z orzechami laskowymi

 

 

Cały przepis —->> Tarta z kremem waniliowym i brzoskwiniami

 

 

Cały przepis —->> Tarta z podwójnym kremem czekoladowo- waniliowym i polewą wiśniową

 

 

Cały przepis —->>Tarta z malinami

 

2 odpowiedzi na “Słodkie tarty”

  1. Kasia z ChilliBite napisał(a):

    Bhavooo Bogusia 🙂
    Z radością umowie się kiedyś z Wami na wspólne pichcenie. Hę?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. akceptuję