X

Czego szukasz?

Rowery PUKY
25 września 2020|Testy/Recenzje
Rowery PUKY to odpowiedź na pytanie jak dobrać rower dla dziecka, by był nie tylko ładny, ale bezpieczny i przystosowany do wymagań kilkulatka. Wiem, bo moja córka właśnie stała się właścicielką takiego sprzętu.

Rowery PUKY – skrojone na dziecięcą miarę

Jeśli, tak jak ja lubicie dobre jedzenie, wiecie jak ważne jest by dbać nie tylko o linię, ale i formę.  Na szczęście, nasza rodzina lubi rowery i często używamy dwóch kółek jako podstawowego środka lokomocji. Zarówno dojazd do szkoły, pracy, znajomych, sklepu, czy nawet za miasto nie wymaga tego, by od razu wsiadać do samochodu. I to niezależnie właściwie od pory roku. Dlatego uważam, że samochód w większości przypadków nie powinien być pierwszym wyborem, jeśli myślimy nad środkiem lokomocji. Filozofię tę staram się przekazywać swoim dzieciom. No chyba, że termometr za oknem pokazuje temperaturę -20 stopni Celsjusza. Nie jesteśmy tyranami i w takiej sytuacji pozwalamy jednak maluchom (wyjątkowo) nie wsiadać na rower.

PUKY czyli idealny rower dla ośmiolatki

Gdy więc moja córka dorosła na tyle, by wybrać swój pierwszy poważny rower, ruszyliśmy do sklepu. Okazją do zakupu były ósme urodziny Zosi, a wybór padł na firmę Puky, która specjalizuje się w rowerach dziecięcych, ponadto ma 5 lat gwarancji na ramę – co nie jest często spotykane. Choć ich produkty można zamówić z dostawą do domu, my woleliśmy zobaczyć dostępne modele na żywo. W tym miejscu mogę także polecić wizytę w sklepie Bikeconcept w Łomiankach. Jeśli mieszkacie niedaleko, warto się tam wybrać. Obsługa bez problemu pomoże wam dobrać odpowiednie parametry rowerów i wyjaśni wszelkie wątpliwości.

Jaki rower dla dziecka wybrać: miejsko czy terenowo?

Oboje z Bogusią mieliśmy swoje przemyślenia oraz obserwacje odnośnie tego jakie kryteria powinien spełniać rower dla ośmiolatki. Nie mniej, postanowiliśmy pozostawić Zosi wolną rękę i wybrać rower, który podoba jej się najbardziej. Padło na dwa konkretne rowery Puky, do których zawęziliśmy wybór: SKYRIDE 24-3 oraz LS-PRO 24. Ten pierwszy to typowy pojazd miejski, na wycieczki po ścieżkach rowerowych, utwardzanych drogach, bulwarach. Idealnie nadaje się na dojazdy do szkoły, wypady na piknik. Wyposażony jest w automatycznie zapalające się i gasnące oświetlenie LED. To duże ułatwienie dla zapominalskich. Dodatkowo, model ten posiada przerzutki zamontowane w piaście, co ułatwia korzystanie z roweru. SKYRIDE 24-3 Jest modelem nieco cięższym niż LS-PRO 24. Bardziej pasuje jednak do ośmioletniej dziewczynki, która chce zadawać szyku na ulicach wielkiego miasta. I rzeczywiście, nasza córka pokochała ten model od pierwszego spojrzenia. LS- PRO 24 to z kolei rower dla małych miłośników offroadu. Jeśli sporo jeździcie w terenie, lubicie rodzinne wyprawy z dala od ubitego szlaku, to wasze dziecko z pewnością ucieszy się z takiego roweru. Wygodne siodełko dobrze sprawdzi się na krótszych i dłuższych trasach – nie tylko na leśnych ścieżkach. A duże opony dadzą sobie radę nawet w wymagającym terenie. Pomimo stosunkowo niewielkiej wagi jest wytrzymały, a także pokryty farbą dodatkowo odporną na obicia czy zadrapania. My zdecydowanie częściej poruszamy się po mieście, a poza tym błysk w oczach córki na widok Skyride w morskim kolorze nie pozostawiał złudzeń, który rower  podoba jej się najbardziej. Taki też wybraliśmy.

Fidlock, czyli bidon nowej generacji

Dodatkowo rower Zosi doposażyliśmy w bidon Fidlock, który posiada unikalne magnetyczne mocowanie. Umożliwia one montaż na dowolnym rowerze, nawet na bardzo małej ramie, gdzie jest bardzo mało miejsca . Dzięki połączeniu magnetycznego i mechanicznego zapięcia bidon można zamocować i odpiąć jednym ruchem, bez konieczności precyzyjnego wprowadzenia go do koszyka bidonu. Odczepienie bidonu następuje poprzez przekręcenie bidonu w bok. Zapięcie to jest bardzo mocne, nie ma ryzyka zgubienia bidonu, jak w klasycznym koszyku, bidon nie stuka podczas jazdy i można go użyć bez konieczności patrzenia na bidon

Jak dobrać rower dla dziecka

Część rodziców  kupuje małemu dziecku od razu większy rower “na zapas”. Malec garbi się i ledwo sięga do pedałów, ale “przecież kiedyś urośnie”. Skoro nie kupujemy dziecku ubrań o trzy rozmiary za dużych, licząc, że urośnie, to dlaczego mamy kupować mu rower dla dorosłego? Zapewne, nie tylko ja zadaję sobie to pytanie, bo rowery Puky nie są po prostu pomniejszoną wersją roweru dla dorosłych. Ich budowa przystosowana jest do postawy dziecka, hamulce mają odpowiednio mniejsze klamki dostosowane wielkością do rąk malucha. Siodełko po podniesieniu nadal można odpowiednio dopasować, by dziecko siedziało prawidłowo. Dodatkowo, ramy rowerów zaprojektowane są tak, by ułatwić wsiadanie i zsiadanie. I to, oprócz solidnego wykonania przekonało nas do Puky najbardziej.

Rowery PUKY to nie tylko biznes

Wypada wspomnieć jeszcze o dwóch rzeczach. Po pierwsze o sposobie prowadzenia biznesu przez Puky. Jest to bliska mi filozofia. Firma prowadzi bowiem odpowiedzialną społecznie politykę, zatrudniając w swoich fabrykach w Niemczech osoby niepełnosprawne. Po drugie duża część rowerów Puky montowana jest w Polsce, więc kupując je wspieracie naszą rodzimą gospodarkę. To może niewielki, ale istotny szczegół. Zosia może nie zwróciła akurat na to uwagi, ale szybko doceniła wygodę i komfort jazdy. Wszystko więc wskazuje na to, że gdy przyjdzie nam wybierać kolejny rower, również zdecydujemy się na Puky.  

Udostępnij!

Sprawdź również
18 listopada 2016|Kulinaria

Kuchnia pierwszej Rzeczypospolitej

Kuchnia pierwszej Rzeczypospolitej Kapłony, pardwy, bawoły i żubry – tym żywili się nasi przodkowie na szlacheckich dworach. Zobacz, co jeszcze..

Przejdź do wpisu
18 listopada 2016|Kulinaria

Irga z tradycjami

Irga z tradycjami Mimo, że maj to miesiąc szparagów, bobu, czy szczawiu, to żadna z tych roślin nie pojawia się..

Przejdź do wpisu
18 listopada 2016|Podróże

Mleczna droga na skraju Edenu

Mleczna droga na skraju Edenu Co małżeństwo z dwójką dzieci, 11 krowami rasy jersey oraz stadkiem kóz robi na przedpolach..

Przejdź do wpisu