menu
fot. Mariusz Izdebski

Sposób przyrządzania:

poziom skomplikowania:

Poziom skomplikowania Poziom skomplikowania Poziom skomplikowania Poziom skomplikowania Poziom skomplikowania

W zasadzie powinienem napisać, że najlepsza jest kawa z ekspresu i jest to prawda. Dzisiaj mamy możliwość zakupienia różnych gatunków kawy, zarówno drobno, jak i grubo mielonej, do zaparzania w ekspresie, w ziarnach do samodzielnego mielenia oraz kawy rozpuszczalnej w proszku lub w granulkach. Tak naprawdę najlepsza jest kawa świeżo palona, zmielona w naszej obecności, przyrządzona w ekspresie ciśnieniowym z prawdziwego zdarzenia i podana w ładnej, małej filiżance. Oczywiście smakosze mają jeszcze do dyspozycji swoje ulubione gatunki kawy i cały repertuar możliwości zaparzania, po turecku, z mlekiem, czy w formie capuccino. Wszelkie warianty, w rodzaju kawy parzonej w szklance z grubą warstwą fusów, kawy parzonej w wieloczynnościowym pseudo – ekspresie z podgrzewanym dzbankiem, w którym to ekspresie w biurach i w domach parzona jest na zmianę kawa i herbata, czy wreszcie, tak popularne szybkie do zrobienia kawy rozpuszczanej w firmowych kubeczkach, to nie to! Pamiętajmy, że Polska, co wynika z przytoczonych przez mnie cytatów, słynęła z dobrze przyrządzonej kawy i nawet siermiężne czasy powojenne nie były w stanie zabić wyobrażeń Polaków o dobrej kawie. Niestety, zdążyły upowszechnić zwyczaj wsypywania kawy do szklanki ze spodeczkiem, ale należy nam się usprawiedliwienie. Jeszcze nie tak dawno, przed 1989 rokiem, zdobycie paczki kawy typu arabica, graniczyło z cudem. Kawa była sprzedawana spod lady ulubionym klientom, była też wręczana w formie podarunków na równych prawach z naręczami kwiatów i bombonierkami. Wróćmy jednak do naszej kawy. Oczywiście jeśli ktoś z Państwa ma dobry ekspres, to poniższy przepis w ogóle go nie dotyczy. Przepis szczególny, bo będący połączeniem kawy po turecku z kawą po polsku. Otóż wsypujemy połowę porcji kawy do specjalnego rondelka – specjalnego, to znaczy używanego tylko i wyłącznie do parzenia kawy. Zalewamy kawę zimną wodą i gotujemy 3-4 minuty. Następnie wrzucamy resztę kawy, przykrywamy rondelek i odstawiamy. Po 10 minutach mieszamy, a gdy fusy opadną nalewamy do filiżanki i doprawiamy według uznania: świeżym, ciepłym mlekiem, śmietanką, cukrem, a nawet miodem. Uważam, że dosypywanie części kawy i zaparzanie jej bez gotowania śmiało możemy nazwać polskim wkładem w światową sztukę parzenia kawy.

ocena:

Kawa

składniki

  • ok. 3 łyżeczek świeżo zmielonej kawy (25 g)
  • 250 ml wody
  • cukier
  • mleko
  • śmietanka

Sposób przyrządzania:

poziom skomplikowania:

Poziom skomplikowania Poziom skomplikowania Poziom skomplikowania Poziom skomplikowania Poziom skomplikowania

W zasadzie powinienem napisać, że najlepsza jest kawa z ekspresu i jest to prawda. Dzisiaj mamy możliwość zakupienia różnych gatunków kawy, zarówno drobno, jak i grubo mielonej, do zaparzania w ekspresie, w ziarnach do samodzielnego mielenia oraz kawy rozpuszczalnej w proszku lub w granulkach. Tak naprawdę najlepsza jest kawa świeżo palona, zmielona w naszej obecności, przyrządzona w ekspresie ciśnieniowym z prawdziwego zdarzenia i podana w ładnej, małej filiżance. Oczywiście smakosze mają jeszcze do dyspozycji swoje ulubione gatunki kawy i cały repertuar możliwości zaparzania, po turecku, z mlekiem, czy w formie capuccino. Wszelkie warianty, w rodzaju kawy parzonej w szklance z grubą warstwą fusów, kawy parzonej w wieloczynnościowym pseudo – ekspresie z podgrzewanym dzbankiem, w którym to ekspresie w biurach i w domach parzona jest na zmianę kawa i herbata, czy wreszcie, tak popularne szybkie do zrobienia kawy rozpuszczanej w firmowych kubeczkach, to nie to! Pamiętajmy, że Polska, co wynika z przytoczonych przez mnie cytatów, słynęła z dobrze przyrządzonej kawy i nawet siermiężne czasy powojenne nie były w stanie zabić wyobrażeń Polaków o dobrej kawie. Niestety, zdążyły upowszechnić zwyczaj wsypywania kawy do szklanki ze spodeczkiem, ale należy nam się usprawiedliwienie. Jeszcze nie tak dawno, przed 1989 rokiem, zdobycie paczki kawy typu arabica, graniczyło z cudem. Kawa była sprzedawana spod lady ulubionym klientom, była też wręczana w formie podarunków na równych prawach z naręczami kwiatów i bombonierkami. Wróćmy jednak do naszej kawy. Oczywiście jeśli ktoś z Państwa ma dobry ekspres, to poniższy przepis w ogóle go nie dotyczy. Przepis szczególny, bo będący połączeniem kawy po turecku z kawą po polsku. Otóż wsypujemy połowę porcji kawy do specjalnego rondelka – specjalnego, to znaczy używanego tylko i wyłącznie do parzenia kawy. Zalewamy kawę zimną wodą i gotujemy 3-4 minuty. Następnie wrzucamy resztę kawy, przykrywamy rondelek i odstawiamy. Po 10 minutach mieszamy, a gdy fusy opadną nalewamy do filiżanki i doprawiamy według uznania: świeżym, ciepłym mlekiem, śmietanką, cukrem, a nawet miodem. Uważam, że dosypywanie części kawy i zaparzanie jej bez gotowania śmiało możemy nazwać polskim wkładem w światową sztukę parzenia kawy.

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. akceptuję