Pasta do kanapek z pieczonej pietruszki to rewelacyjny, sprawdzony przepis na pełne smaku wegańskie smarowidło do pieczywa. Często przygotowujemy różne pasty ze składników, które po prostu mogą się zmarnować. Doskonałym przykładem jest pasta z kalafiora, za którą przepada cała rodzina. Z pewnością takimi dodatkami można bardzo fajnie wzbogacać kanapki, tosty lub pity. Pasta do kanapek z pieczonej pietruszki jest prosta w przygotowaniu i nie wymaga skomplikowanych składników. Dzięki temu można ją przygotować w mgnieniu oka.[Artykuł sponsorowany]
Pietruszkę umyj, obierz ze skórki i pokrój w mniejsze kawałki. Ważne aby były podobnej wielkości, wtedy upieką się w podobnym czasie. Następnie pietruszkę oraz obrane ząbki czosnku ułóż na papierze do pieczenia lub macie silikonowej, skrop oliwą z oliwek, dopraw solą i pieprzem. Piecz w 210°C prze 20-25 minut. Na koniec pieczenia powinny być ciemnozłote i miękkie.
Krok 2:
Upieczoną pietruszkę przełóż do miski, następnie dodaj odsączoną ciecierzycę oraz pozostałe składniki: musztardę z whisky, czosnek niedźwiedzi, ostrą paprykę oraz sól. Pamiętaj, że smaki możesz dowolnie modyfikować. Jeżeli lubisz bardziej pikantne klimaty dodaj jeszcze odrobinę ostrej papryki. Jeśli zaś uwielbiasz sezam proponuję dodać łyżkę tahiny, czyli pasty sezamowej.
Krok 3:
Następnie wszystkie składniki zmiksuj za pomocą blendera ręcznego lub kielichowego. Pamiętaj aby w trakcie dodawać płyn np. wodę z gotowania ciecierzycy lub bulion warzywny, jeżeli taki posiadasz. Na koniec zmiksowaną pastę spróbuj i ewentualnie dopraw do smaku.
Do przygotowania tego rodzaju smarowidła możesz również użyć pasternaku, kalarepy lub topinamburu lub pomieszać różne z tych warzyw. Ważne aby przed połączeniem upiec je na ładny rumiany kolor, dzięki temu pasta nabierze orzechowego posmaku.
I tak zmodyfikowałabym przepis, bo np. w ogóle nie lubię musztardy, a już musztarda z whisky jest dla mnie absolutnie niejadalna – nienawidzę smaku alkoholu i nawet jeżeli tak mała ilość ani człowieka nie zatruje, ani nie będzie silnie wyczuwalna, to nawet demonstracyjnie wolę, by moja roczna konsumpcja alkoholu wynosiła 0 jednostek, a nie 0,1 jednostki. Tak dla pokazania, że naprawdę jest to doskonale nieobowiązkowa używka, że można nienawidzić tego smaku i gardzić używkami o działaniu ogłupiającym.
Natomiast tak poza tym zastanawiają mnie podane ilości. 400 g to chyba z grubsza standardowa puszka ciecierzycy? (Zresztą nie wiem, nie pamiętam, a nie chce mi się iść do kuchni i sprawdzić. ;)) Rzecz w tym, że sześć pietruszek to dla mnie zdecydowanie za dużo. Mój rozdrabniacz (tzw. blender, ale ja mam skłonność do puryzmu językowego) jest dość miniaturowy, ok. 10 cm wysokości, a poza tym mieszkam sama, więc gotuję dla jednej osoby i pasta z sześciu pietruszek zepsułaby się, zanim bym ją zjadła. Odpowiednia ilość dla mnie to raczej trzy pietruszki, więc jakiej ilości ciecierzycy należałoby użyć?
Mam też pewną wątpliwość co do czosnku: z mojego doświadczenia wynika, że czosnek pieczony bez izolacji takiej jak własne nienaruszone łupinki i/lub folia aluminiowa robi się twardy i bardzo trudny do zgryzienia dla rozdrabniacza. Czy nie należałoby jednak zawinąć czosnku w folię aluminiową? Czasami robię pastę z fasoli canellini i całej główki pieczonego czosnku, i zawsze nacinam ząbki czosnku od góry, żeby je polać oliwą, ale potem zawijam główkę w folię aluminiową, żeby nie wyschła podczas pieczenia.
No to tak: Możesz zrezygnować z dodatku musztardy, Jeśli chcesz zrobić pastę z 3 pietruszek to użyj 200 g ciecierzycy. czosnek piecz jak w przepisie nic mi się nie przypaliło i nie stwardniało. Wyszło jak zawsze pysznie.
Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.OkPrywatność
Privacy Overview
This website uses cookies to improve your experience while you navigate through the website. Out of these cookies, the cookies that are categorized as necessary are stored on your browser as they are essential for the working of basic functionalities of the website. We also use third-party cookies that help us analyze and understand how you use this website. These cookies will be stored in your browser only with your consent. You also have the option to opt-out of these cookies. But opting out of some of these cookies may have an effect on your browsing experience.
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.
I tak zmodyfikowałabym przepis, bo np. w ogóle nie lubię musztardy, a już musztarda z whisky jest dla mnie absolutnie niejadalna – nienawidzę smaku alkoholu i nawet jeżeli tak mała ilość ani człowieka nie zatruje, ani nie będzie silnie wyczuwalna, to nawet demonstracyjnie wolę, by moja roczna konsumpcja alkoholu wynosiła 0 jednostek, a nie 0,1 jednostki. Tak dla pokazania, że naprawdę jest to doskonale nieobowiązkowa używka, że można nienawidzić tego smaku i gardzić używkami o działaniu ogłupiającym.
Natomiast tak poza tym zastanawiają mnie podane ilości. 400 g to chyba z grubsza standardowa puszka ciecierzycy? (Zresztą nie wiem, nie pamiętam, a nie chce mi się iść do kuchni i sprawdzić. ;)) Rzecz w tym, że sześć pietruszek to dla mnie zdecydowanie za dużo. Mój rozdrabniacz (tzw. blender, ale ja mam skłonność do puryzmu językowego) jest dość miniaturowy, ok. 10 cm wysokości, a poza tym mieszkam sama, więc gotuję dla jednej osoby i pasta z sześciu pietruszek zepsułaby się, zanim bym ją zjadła. Odpowiednia ilość dla mnie to raczej trzy pietruszki, więc jakiej ilości ciecierzycy należałoby użyć?
Mam też pewną wątpliwość co do czosnku: z mojego doświadczenia wynika, że czosnek pieczony bez izolacji takiej jak własne nienaruszone łupinki i/lub folia aluminiowa robi się twardy i bardzo trudny do zgryzienia dla rozdrabniacza. Czy nie należałoby jednak zawinąć czosnku w folię aluminiową? Czasami robię pastę z fasoli canellini i całej główki pieczonego czosnku, i zawsze nacinam ząbki czosnku od góry, żeby je polać oliwą, ale potem zawijam główkę w folię aluminiową, żeby nie wyschła podczas pieczenia.
No to tak: Możesz zrezygnować z dodatku musztardy, Jeśli chcesz zrobić pastę z 3 pietruszek to użyj 200 g ciecierzycy. czosnek piecz jak w przepisie nic mi się nie przypaliło i nie stwardniało. Wyszło jak zawsze pysznie.