menu

Sposób przyrządzania:

poziom skomplikowania:

Poziom skomplikowania Poziom skomplikowania Poziom skomplikowania Poziom skomplikowania Poziom skomplikowania

Sękacz jest ciastem nie tyle trudnym, co bardzo żmudnym do wykonania. Jest do dziś popularny w rejonach graniczących z Litwą, jednak przywędrował (na co wskazuje oryginalna nazwa „Bumkuchen”) do nas nie z Litwy, lecz z Niemiec. Jest to ciasto niesłychanie wykwintne, delikatne i dekoracyjne. W zasadzie sękacz ma same plusy poza ilością kalorii i cholesterolu. Do jego wykonania potrzebny jest rożen oraz zwężający się, metalowy wałek o średnicy z jednej strony ok. 7, a z drugiej 15 cm. Wałek owijamy papierem i sznurkiem, pozostawiając obydwa końce nie owinięte, żeby dało się go łatwo obracać. Następnie wałek kładziemy na rożnie. Wtedy przystępujemy do przygotowania ciasta: oddzielamy żółtka od białek i ucieramy je z cukrem oraz cukrem waniliowym na puszystą masę. Masło topimy, schładzamy i dolewamy do masy, cały czas ją mieszając. Dosypujemy przesianą mąkę, oczywiście nadal masę mieszamy. Schłodzone białka ubijamy na sztywną pianę i delikatnie łączymy z masą żółtkową. Na koniec dolewamy śmietankę. Całość delikatnie i starannie mieszamy. Przygotowujemy migdały (możemy to zrobić poprzedniego dnia) – sparzamy je wrzątkiem, obieramy z brązowej skórki i obsuszamy w ciepłym miejscu, żeby nie miały w sobie wilgoci. Teraz przystępujemy do pieczenia naszego sękacza. Możemy pracować przy nim samodzielnie, ale radzę znaleźć sobie pomocnika. Wałek powinien być umieszczony na pewnej wysokości nad ogniem i dobrze nagrzany, żeby ciasto na nim się nie paliło. Pomocnik kręci wałkiem, a my przy pomocy chochli polewamy cały wałek ciastem. W trakcie polewania umieszczamy od spodu blachę, na którą będzie spływał nadmiar ciasta. Za każdym razem, gdy warstwa ciasta na wałku się zarumieni oblewamy wałek nową porcją ciasta. Powtarzamy te czynność wiele razy, aż warstwa ciasta na wałku będzie miała co najmniej 5 cm grubości. Wtedy zdejmujemy wałek z ciastem z rożna i wkładamy w ciasto migdały. Ponownie oblewamy wałek ciastem i obracamy na rożnie. Pod koniec wtykamy w ciasto kawałki cynamonu, tak, żeby przypominały wystające gałązki, polewamy je reszta ciasta i ostatni raz kręcimy wałkiem na rożnie. Gdy wierzchnia warstwa ciasta zbrązowieje i upieką się również gałązki, zdejmujemy wałek z rożna i czekamy, aż przestygnie. Ustawiamy sękacz cieńszym końcem na stolnicy, usuwamy wałek, papier i sznurek, Przestawiamy sękacz do góry nogami, żeby stał na swej grubszej podstawie. Możemy obsypać go cukrem pudrem lub posmarować białym lukrem, tak, żeby rysunek na sękaczu przypominał brzozową korę. Niektórzy dekorują sękacz karmelizowanym cukrem, rodzynkami, konfiturami. Według mnie najsmaczniejszy jest posypany cukrem pudrem lub po prostu oblany lukrem. Podobno takim sękaczem została w okolicach Sejn poczęstowana królowa Bona. Do dzisiejszego dnia sękacz pieczony jest na Suwalszczyźnie i w północnych rejonach Podlasia, przy szczególnych okazjach. Doświadczone gospodynie potrafią „wyprodukować” sękacza ponad metrowej wysokości.

ocena:

Sękacz

składniki

500 g cukru
40 g cukru pudru waniliowego
40 jajek
400 g masła
450 g mąki pszennej (ok. 2,5 szklanki)
500 ml śmietany 30%
600 g migdałów

Sposób przyrządzania:

poziom skomplikowania:

Poziom skomplikowania Poziom skomplikowania Poziom skomplikowania Poziom skomplikowania Poziom skomplikowania

Sękacz jest ciastem nie tyle trudnym, co bardzo żmudnym do wykonania. Jest do dziś popularny w rejonach graniczących z Litwą, jednak przywędrował (na co wskazuje oryginalna nazwa „Bumkuchen”) do nas nie z Litwy, lecz z Niemiec. Jest to ciasto niesłychanie wykwintne, delikatne i dekoracyjne. W zasadzie sękacz ma same plusy poza ilością kalorii i cholesterolu. Do jego wykonania potrzebny jest rożen oraz zwężający się, metalowy wałek o średnicy z jednej strony ok. 7, a z drugiej 15 cm. Wałek owijamy papierem i sznurkiem, pozostawiając obydwa końce nie owinięte, żeby dało się go łatwo obracać. Następnie wałek kładziemy na rożnie. Wtedy przystępujemy do przygotowania ciasta: oddzielamy żółtka od białek i ucieramy je z cukrem oraz cukrem waniliowym na puszystą masę. Masło topimy, schładzamy i dolewamy do masy, cały czas ją mieszając. Dosypujemy przesianą mąkę, oczywiście nadal masę mieszamy. Schłodzone białka ubijamy na sztywną pianę i delikatnie łączymy z masą żółtkową. Na koniec dolewamy śmietankę. Całość delikatnie i starannie mieszamy. Przygotowujemy migdały (możemy to zrobić poprzedniego dnia) – sparzamy je wrzątkiem, obieramy z brązowej skórki i obsuszamy w ciepłym miejscu, żeby nie miały w sobie wilgoci. Teraz przystępujemy do pieczenia naszego sękacza. Możemy pracować przy nim samodzielnie, ale radzę znaleźć sobie pomocnika. Wałek powinien być umieszczony na pewnej wysokości nad ogniem i dobrze nagrzany, żeby ciasto na nim się nie paliło. Pomocnik kręci wałkiem, a my przy pomocy chochli polewamy cały wałek ciastem. W trakcie polewania umieszczamy od spodu blachę, na którą będzie spływał nadmiar ciasta. Za każdym razem, gdy warstwa ciasta na wałku się zarumieni oblewamy wałek nową porcją ciasta. Powtarzamy te czynność wiele razy, aż warstwa ciasta na wałku będzie miała co najmniej 5 cm grubości. Wtedy zdejmujemy wałek z ciastem z rożna i wkładamy w ciasto migdały. Ponownie oblewamy wałek ciastem i obracamy na rożnie. Pod koniec wtykamy w ciasto kawałki cynamonu, tak, żeby przypominały wystające gałązki, polewamy je reszta ciasta i ostatni raz kręcimy wałkiem na rożnie. Gdy wierzchnia warstwa ciasta zbrązowieje i upieką się również gałązki, zdejmujemy wałek z rożna i czekamy, aż przestygnie. Ustawiamy sękacz cieńszym końcem na stolnicy, usuwamy wałek, papier i sznurek, Przestawiamy sękacz do góry nogami, żeby stał na swej grubszej podstawie. Możemy obsypać go cukrem pudrem lub posmarować białym lukrem, tak, żeby rysunek na sękaczu przypominał brzozową korę. Niektórzy dekorują sękacz karmelizowanym cukrem, rodzynkami, konfiturami. Według mnie najsmaczniejszy jest posypany cukrem pudrem lub po prostu oblany lukrem. Podobno takim sękaczem została w okolicach Sejn poczęstowana królowa Bona. Do dzisiejszego dnia sękacz pieczony jest na Suwalszczyźnie i w północnych rejonach Podlasia, przy szczególnych okazjach. Doświadczone gospodynie potrafią „wyprodukować” sękacza ponad metrowej wysokości.

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z polityką cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. akceptuję