Jeśli jesień miałaby smak, to z pewnością byłaby to marynowana dynia – złocista, lekko chrupiąca, słodko-kwaśna i pachnąca cynamonem oraz goździkami. Tego typu przetwory to prawdziwy powrót do domowej tradycji – proste, a jednocześnie wyjątkowo aromatyczne. Ponadto dynia w takiej formie doskonale sprawdza się jako dodatek do mięs, wędlin czy sałatek.
W związku z tym warto jesienią sięgnąć po świeżą dynię i przygotować kilka słoików – tym bardziej że jej smak z każdym tygodniem staje się jeszcze lepszy.
Marynowana dynia – słodko-kwaśny przysmak jesieni
Składniki (na około 4–5 słoików po 300 ml):
1 kg oczyszczonej dyni (np. odmiany hokkaido lub piżmowej)
350 ml wody
250 ml octu spirytusowego 10%
3–4 łyżki cukru (lub więcej, jeśli lubisz słodsze przetwory)
8–10 goździków
kilka ziaren ziela angielskiego
szczypta cynamonu
szczypta soli
Sposób przygotowania:
Krok 1 – dynia:
Dynię dokładnie oczyść z pestek i włóknistego miąższu. Obierz ze skórki i pokrój w niewielką, równą kostkę – najlepiej około 2 x 2 cm. W dużym garnku zagotuj wodę i wrzuć dynię na wrzątek. Blanszuj ją przez około 4 minuty, następnie odcedź i rozłóż do wyparzonych, gorących słoików.
Krok 2 – zalewa:
W osobnym garnku przygotuj zalewę. Wlej wodę i ocet, dodaj cukier, przyprawy oraz szczyptę soli. Gotuj całość przez kilka minut, aż przyprawy oddadzą swój aromat. Gorącą zalewą zalej dynię w słoikach – powinna całkowicie ją przykrywać.
Krok 3 – pasteryzacja:
Słoiki dokładnie zakręć i pasteryzuj przez 15–20 minut w temperaturze około 90°C. Po wyjęciu ustaw do góry dnem i pozostaw do ostygnięcia.
Podanie:
Marynowana dynia smakuje najlepiej po kilku tygodniach, kiedy dobrze przejdzie przyprawami. Można ją podawać do pieczonych mięs, pasztetów, wędlin lub w wersji solo – jako oryginalną przystawkę.
Podsumowując:
Marynowana dynia to nie tylko efektowny dodatek, ale także sposób na zatrzymanie smaku jesieni na dłużej. Jednakże kluczem do sukcesu są odpowiednie proporcje zalewy i aromatyczne przyprawy. W związku z tym, jeśli lubisz domowe przetwory – ten przepis powinien obowiązkowo znaleźć się w twoim repertuarze.
Podsumowując mam nadzieję, że potrawa wyszła obłędne! Jeśli chcesz być na bieżąco z innymi moimi i Bogusi przepisami to zapraszam na Instagram.
Więcej inspiracji z pewnością znajdziesz >> TUTAJ <<

